https://www.liczysiecontent.pl/polityka-cookies/
Zacznij zdobywać klientów bez płatnej reklamy i obecności w social mediach
Koszty reklamy podwoiły się w ciągu ostatnich 2-lat i nadal będą rosły, a zasięgi organiczne w social mediach będą coraz mniejsze.
Pewnie już teraz sam widzisz, że coraz mniej osób angażuje się pod Twoimi postami, udostępnia je i reaguje na Twoje treści.
A co powiesz na to, by przyspieszyć rozwój firmy, podwoić sprzedaż i pozyskiwać klientów nie płacąc Facebookowi, ani Google?
Założę się, że masz za sobą różnorodne próby dotarcia do klientów w internecie.
Pewnie budujesz społeczność w social mediach, zbierasz listę mailingową, korzystasz z płatnej reklamy.
Zapewne już wielokrotnie miałeś dość facebooka, instagrama czy tik toka, ale gdy robiłeś choćby krótką przerwę, odbiorcy zapominali o Tobie, a liczba zamówień od klientów leciała na łeb na szyję.
Zmuszałeś się więc po raz kolejny do publikowania stories, postów i rolek, ale czułeś, że masz dość.
Czułeś, że nie chcesz, by Twój biznes był zależny od social mediów i żeby liczba klientów zależała od tego, czy wrzuciłeś coś na stories, fanpage czy instagram.
Męczyło Cię ciągłe poszukiwanie pomysłów na ciekawe treści do mediów społecznościowych i miałeś poczucie straty czasu poświęconego na ich przygotowanie.
W dodatku zauważyłeś, że to, co wrzuciłeś na swoje profile, było widoczne tylko przez kilka godzin, a potem ginęło gdzieś w odmętach innych treści i znów trzeba było tworzyć kolejne treści.. I tak ciągle, każdego dnia.
Niczym niewolnik tkwisz w takim kołowrotku i nie widzisz innej drogi, która pozwoli Ci skutecznie pozyskiwać klientów. Chcesz wyrwać się z kieratu sociali, ale boisz się, że bez nich w ogóle nie będzie klientów i Twój biznes upadnie.
Pokażę Ci jak dotrzeć do tysięcy Polaków , bez wydawania pieniędzy na promocję i marnowania czasu w social mediach
Powiem Ci, że klienci, którzy zastosowali tę metodę szybko zobaczyli efekty.
Jeden z klientów w ciągu miesiąca osiągnął 13 krotny wzrost przychodów!
Inny w ciągu 3 miesięcy zarobił dodatkowe 25 tys. złotych.
Cześć, nazywam się Agnieszka Wojtas i od ponad 10 lat działam
w branży content marketingu i SEO.
Współpracowałam z przedsiębiorcami z różnych branż m.in. architektami, tłumaczami, coachami, dietetykami oraz właścicielami sklepów internetowych m.in. z branży wnętrzarskiej, modowej i dziecięcej.
Wszyscy skutecznie pozyskują klientów z Google i we wszystkich branżach to działa.
Zanim jednak tutaj dotarłam, przeszłam przez drogę początkującego przedsiębiorcy, który rozpaczliwie poszukuje klientów.
W 2010 roku wracałam do aktywności zawodowej po urlopie macierzyńskim. Nie chciałam iść na etat pośrednika nieruchomości i pracować dla kogoś w godzinach od 9-17, a moje dziecko widywać tylko wieczorami, dlatego otwarłam własne biuro nieruchomości.
Ze zdobywaniem ofert nieruchomości na sprzedaż nie miałam problemu, ale klientów kupujących nie było. Publikowałam oferty na mojej stronie internetowej, ale telefon uparcie milczał.
Nikt mi wtedy nie powiedział, że zdobywanie klientów będzie takie trudne. Wydawało mi się, że wystarczy zebrać dobre oferty nieruchomości z okolicy, opublikować na stronie internetowej biura, a klienci sami przyjdą. A jednak telefon nie dzwonił, a ja z każdym tygodniem byłam na coraz większym minusie, bo ZUS miał w nosie, że ja nie mam przychodów. Dramatycznie potrzebowałam klientów…
Konkurenci mieli biura w centrum miasta, ale ja nie miałam funduszy na taki wynajem. Szukałam tańszych form reklamy. Okleiłam tylną szybę samochodu, wykupiłam miejsce na baner reklamowy w ruchliwym punkcie w mieście, dodałam swoją firmę do informatora lokalnego.
A klientów nadal nie było…
Wiesz, problem jest taki, że jak nie ma klientów, to nie ma przychodów i posiadanie własnej firmy traci sens.
Zaczęłam szukać tanich metod reklamowania swoich usług, bo byłam na dużym minusie. Facebook w Polsce dopiero zaczynał , a Instagrama jeszcze nie było, więc social media nie wchodziły w rachubę. Prasa drukowana miała się jednak całkiem nieźle. Podczas moich poszukiwań natrafiłam na ogłoszenie o naborze autorów do lokalnej gazety.
To była praca pro publico bono, ale pod artykułem można było dodać nazwę swojej firmy. Zgłosiłam się z propozycją pisania artykułów o rynku nieruchomości i redaktor naczelny zaprosił mnie do współpracy.
Po pierwszej publikacji telefon zadzwonił kilka razy i dzięki temu zdobyłam kilka nowych ofert nieruchomości do sprzedaży. Nadal jednak nie było klientów poszukujących, którym mogłabym je zaoferować. Szukałam więc innych rozwiązań i wtedy
natrafiłam na informacje o content marketingu.
To marketing wykorzystujący wartościowe treści oraz wyszukiwarkę Google. Dzięki odpowiedniej strategii działania można skutecznie docierać do tysięcy osób.
Stwierdziłam, że mogę spróbować,
bo stronę internetową już miałam, więc nie musiałam nic inwestować poza czasem, którego z powodu braku klientów miałam aż za dużo.
Na początku czułam się jak dziecko we mgle,
bo w Polsce było jeszcze mało publikacji na ten temat. Korzystałam więc ze źródeł anglojęzycznych, przebijając się przez wiele materiałów różnej jakości, by znaleźć te mające wartość.
Samodzielnie wyciągnęłam z nich to, co najważniejsze i zgodnie z tymi zasadami zaczęłam prowadzić blog firmowy.
Po publikacji pierwszych tekstów ćwiczyłam cierpliwość, bo Google musiało je zaindeksować, ale już po ok. 2 tygodniach telefon zaczął dzwonić, a potem było tylko lepiej.
W końcu miałam klientów poszukujących, którzy potrzebowali mojego wsparcia.
W końcu mogłam odetchnąć z ulgą- widmo bankructwa zniknęło za horyzontem.
Współcześni spece od marketingu internetowego mówią Ci, że najlepszą metodą pozyskiwania klientów w internecie jest budowanie społeczności w social mediach. Twierdzą, że musisz mieć więcej obserwujących, więcej polubień, więcej udostępnień.
Ale NIE mówią Ci, że posty w mediach społecznościowych żyją tylko kilka godzin, a potem już nikt o nich nie pamięta. Nie mówią Ci też o tym, że liczba obserwujących i ich zaangażowanie nie musi przekładać się na przychody.
Wiele osób spędza czas w social mediach, obserwuje różne konta, korzysta z darmowej wiedzy, ale nigdy nie zostanie Twoim klientem! W dodatku Twoje treści wcale nie docierają do niego wtedy, kiedy ich naprawdę potrzebuje. Zwykle trafia na nie przypadkiem podczas scrollowania.
Czy jest sens spędzać tyle czasu, na tworzeniu kolejnego posta czy rolki, skoro on za chwilę zniknie gdzieś w odmętach social mediów?
Widzisz, budowanie społeczności w social mediach faktycznie może działać w niektórych branżach, zwłaszcza, gdy oferujesz produkty, które ludzie kupują impulsywnie. Może to działać, jeśli sprzedajesz torebki, zabawki, ubrania, wyposażenie wnętrz.
Jeśli jednak jesteś przedsiębiorcą, który oferuje specjalistyczne usługi, to pozyskiwanie klientów poprzez budowanie społeczności w social mediach najprawdopodobniej nie zadziała.
Twój klient potrzebuje Cię, gdy ma jakiś problem i wówczas sam aktywnie poszukuje jego rozwiązania. Wtedy wcale nie sięga po social media, ale idzie do wyszukiwarki Google.
Z Google korzysta prawie 95% Polaków!
Pytają o wszystko.
Nie wierzysz?
To zobacz:
To oczywiście niewielki wycinek zapytań, bo internauci z całego świata zadają Google 8,5 miliarda zapytań dziennie!
Jak widzisz to pytania o podstawowe sprawy i być może wydaje Ci się, że odpowiedź na nie jest oczywista.
Dla kucharza oczywiste jest, jak ugotować jajka.
Dla dietetyka, jak skutecznie schudnąć.
Dla pośrednika, jak kupić mieszkanie, a dla projektanta wnętrz, jak urządzić salon.
Weź jednak pod uwagę, że nie każdy jest kucharzem, dietetykiem czy projektantem i nie wszystkie odpowiedzi na powyższe pytania są dla niego oczywiste. Z pewnością Ty również nie umiałbyś udzielić wyczerpującej odpowiedzi na pytania z tematu, który nie jest Ci znany.
Fakt, że ludzie pytają Google o wszystko, możesz wykorzystać.
Osoba, która rozpoczyna wyszukiwanie, jest nastawiona na znalezienie rozwiązania. Szuka aktywnie i często jest już gotowa, by zapłacić
Taką osobę znacznie łatwiej zamienić w klienta niż człowieka, któremu Twoja oferta wyświetliła się przy okazji scrollowania Facebooka w kolejce do kasy czy w trakcie jazdy autobusem.
Szanse na pozyskanie klienta z Google mają jednak tylko te firmy, których strony wyświetlają się na pierwszych pozycjach.
Najnowsze statystyki z 2023 roku pokazują, że strony, które są w TOP3 Google zgarniają aż 68% kliknięć.
Czyli z każdego z zapytań, które ma co najmniej 1000 wyszukań, możesz mieć na stronie aż 390 potencjalnych klientów.
Czyli z każdego z zapytań, które ma co najmniej 1000 wyszukań, możesz mieć na stronie aż 190 potencjalnych klientów.
Czyli z każdego z zapytań, które ma co najmniej 1000 wyszukań, możesz mieć na stronie aż 10 potencjalnych klientów.
Gdy to zrozumiałam, poświęciłam sporo czasu na zgłębienie tematu pozycjonowania strony i zaczęłam wykorzystywać tę wiedzę w praktyce.
Moja strona szybko zaczęła się piąć wyżej w Google.
Zdeklasowałam lokalną konkurencję, a na liście wyników wyszukiwania moje biuro było wyżej niż ogólnopolskie portale nieruchomości! W efekcie ludzie zaczęli odwiedzać moją stronę i dzięki treściom, które na niej były uznali, że znam się na rzeczy i jestem osobą godną zaufania, z którą warto nawiązać współpracę.
Telefon zaczął dzwonić, a ja przestałam narzekać na brak klientów.
Wkrótce potem zgłosiła się do mnie koleżanka z innego biura nieruchomości i pytała o metody, dzięki którym udało mi się osiągnąć takie efekty. Z oczywistych względów nie chciałam zdradzać konkurencji mojego know-how, ale potem pojawiły się kolejne zapytania od znajomych przedsiębiorców z innej branży.
Dzieliłam się swoją wiedzą i oni również zaczęli pozyskiwać klientów z Google.
Content marketing tak mnie wciągnął, że zajęłam się nim zawodowo.
Przez ponad 10 lat pracowałam dla różnych branż i w każdej z nich metoda pozyskiwania klientów z Google się sprawdziła.
Musisz też wiedzieć, że zmiany algorytmu Google, które miały miejsce w ostatnich latach, premiują strony zawierające wartościowe treści. Być może słyszałeś o Google helpful content update, który spowodował, że content marketing nie tylko nie stracił na aktualności, ale wręcz przeciwnie – stał się jeszcze skuteczniejszy.
W dodatku raz opublikowane treści, które dotrą na wysokie pozycje w Google, pozostają na nich przez tygodnie, miesiące, a nawet lata. Wiem, że to brzmi niewiarygodnie, ale raz napisane teksty przez długi czas pomagają zdobywać klientów i nie wymagają od Ciebie żadnych dodatkowych nakładów pieniędzy i czasu.
Strona pracuje dla Ciebie przez 24h na dobę, 7 dni w tygodniu, przez cały rok!
Nawet kiedy śpisz czy jesteś na wakacjach.
Czy takie efekty dadzą Ci treści publikowane w social mediach, które przestają być widoczne najczęściej w ciągu kilkunastu godzin?
Pomyśl ile czasu możesz zaoszczędzić, gdy nie będziesz musiał co chwilę tworzyć nowych treści do social mediów.
Pewnie zastanawiasz się, dlaczego o tym mówię.
Cóż mam w swoim otoczeniu sporo przedsiębiorców, którzy borykają się z problemem braku klientów, mają dość social mediów i nie chcą wydawać pieniędzy na reklamę bez gwarancji, że nakłady się zwrócą.
Tak powstał Blogowy GPS
Wykorzystując Blogowy GPS
W efekcie strona będzie pracować dla Ciebie 365 dni w roku przez 24 godziny na dobę,
nawet kiedy śpisz lub jesteś na wakacjach,
a Ty w końcu przestaniesz martwić się o przyszłość swojego biznesu!
Moi klienci sami tego doświadczyli.
Jeden z nich w ciągu 3 miesięcy prawie potroił ruch, co realnie przełożyło się na wzrost zamówień.
Inny podwoił ruch w ciągu miesiąca, a w ciągu roku zwiększył go siedmiokrotnie, dzięki czemu liczba zapytań o usługi znacząco wzrosła.
Jeszcze inny w ciągu 3 miesięcy podwoił ruch z Google i 2,5 raza zwiększył sprzedaż.
Ty też możesz osiągać takie efekty wykorzystując Blogowy GPS.
Kupując Blogowy GPS dostajesz:
Dodatkowo dam Ci jeszcze 4 bonusy
Pisanie tekstów blogowych różni się od pisania artykułów do gazety, tekstów naukowych czy książek. Nawet jeśli miałeś szóstki z polskiego Google może nie zauważać Twoich tekstów. Dlatego dostajesz ebook, w którym znajdziesz wszystkie najważniejsze elementy, jakie musi zawierać tekst pisany zgodnie z wytycznymi Google.
To na wskroś praktyczny materiał, w którym krok po kroku pokazuję kolejne etapy tworzenia tekstu blogowego. Pokazuję mój ekran i widzisz co i jak robię, by tekst był dobrze zoptymalizowany pod SEO. Nie musisz mieć żadnej wiedzy technicznej, by zacząć.
Dowiesz się, w jaki sposób przyspieszyć tworzenie contentu z użyciem chata GPT oraz dlaczego korzystanie z AI nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem
Wykorzystując checklisty oszczędzasz czas i masz pewność, że zastosowałeś wszystkie zasady SEO.
Szacuję, że to wszystko jest warte 1497zł
Wiem, że jako przedsiębiorca nie masz czasu na długie szkolenia, lecz potrzebujesz skondensowanej wiedzy gotowej do wdrożenia od razu.
Ja lubię konkret, więc wszystkie materiały są bardzo treściwe i nie znajdziesz w nich bezsensownego lania wody.
Dostajesz więc praktyczne narzędzie, które pozwoli Ci skutecznie pozyskiwać klientów z Google
Ty będziesz mógł z niej korzystać w dowolnej chwili, a ja nie będę musiała poświęcać czasu na odpisywanie na setki podobnych wiadomości. Dzięki temu obie strony zyskują.
Blogowy GPS to materiały w wersji elektronicznej, do których dostęp dostajesz od razu po zakupie i możesz natychmiast zacząć budowanie swojej widoczności w Google. Możesz więc wykorzystać moją wiedzę i doświadczenie bez konieczności oczekiwania na wolny termin w moim kalendarzu zleceń.
Uznałam, że ponieważ ja również zyskuję, to produkt ten musi być sporo tańszy od współpracy 1:1 i będzie kosztował 20% ceny mojej usługi czyli 200zł. Uważam, że cena za takie narzędzie jest naprawdę bardzo korzystna dla Ciebie.
Zdaję sobie jednak sprawę, że w sytuacji braku klientów w firmie możesz nie mieć do wydania 200 złotych. Wiem, bo sama przez pewien czas musiałam liczyć dosłownie każdą złotówkę, dlatego postanowiłam zaproponować Ci ten produkt w jeszcze lepszej cenie czyli za 47 zł.
Uważam, że jeśli chcesz mieć więcej klientów, to zakup Blogowego GPSa jest najlepszą decyzją, jaką możesz podjąć.
Dzięki tej metodzie zamienisz swoją stronę w maszynę do pozyskiwania klientów, a raz napisane teksty będą dla Ciebie pracować przez tygodnie, miesiące, a nawet lata.
Będziesz miał stały dopływ klientów i w końcu przestaniesz martwić się o przyszłość swojego biznesu.
Dodatkowo uwolnisz się od przymusu bycia w social mediach i zastanawiania się, czy prowadzenie biznesu ma sens.
Odzyskasz sporo czasu, który będziesz mógł spędzić ze swoją rodziną, podróżując, uprawiając hobby.
I to jest po prostu bezcenne!
Gwarancja
Jeśli po opublikowaniu 10 zoptymalizowanych postów na gotowe tematy, które ode mnie dostaniesz, nie zobaczysz wzrostu ruchu z Google na swojej stronie, to daję Ci gwarancję zwrotu pieniędzy.
Dodatkowo dostaniesz bezpłatną godzinną konsultację, podczas której podpowiem Ci, gdzie popełniłeś błędy i co możesz zrobić lepiej, żeby osiągnąć zamierzony efekt.
Blogowy GPS
Nie jestem w stanie zagwarantować, że cena pozostanie na tym samym poziomie. Taką cenę mogę zagwarantować tylko pierwszym 100 klientom. Gdy pasek dojdzie do końca, cena może być już wyższa.
Czy coś się stanie, jeśli nie skorzystasz z tej oferty?
Nic
I to jest właśnie najgorsze.
Zdecyduj, jaka będzie przyszłość Twojego biznesu
Możesz nic nie robić i tkwić w kieracie ciągłego publikowania treści w social mediach, ryzykując wypaleniem, brakiem efektów i frustracją, że Twoje działania nie przynoszą efektów.
Możesz też wykorzystać skuteczny i sprawdzony system, a w ciągu 2-3 miesięcy zobaczysz, że liczba klientów wzrośnie.
Kliknij poniżej, zamów Blogowy GPS i zacznij zdobywać klientów dzięki wysokim pozycjom w Google.
Zaraz po zamówieniu otrzymasz dostęp do platformy, na której znajdziesz wszystkie materiały.
Nie musisz czekać na przesyłkę, ale od razu będziesz mógł zacząć i zrobisz pierwszy krok, który doprowadzi Cię do sukcesu.
https://www.liczysiecontent.pl/polityka-cookies/
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.